-Tak, tak...J-już wstaję...-powiedziałam do Irysa *ta...gadam do kota*.
Kot zeskoczył z łóżka i czmychną w stronę kuchni. Westchnęłam. Spojrzałam na budzik, który ukazywał godzinę 9:47. Dziś sobota. Kocham ten dzień tygodnia, ubóstwiam wręcz. Wstałam leniwie z łóżka. Założyłam jakąś białą podkoszulkę i czarne spodnie. Zerknęłam za okno. Pogoda była śliczna. Promienie słoneczne wesoło przebijały się za korony drzew. Niebo było krystalicznie czyste i idealnie błękitne. Od czasu do czasu pojawiała się mała biała, zabłąkana chmurka, lecz po tym szybko znikała. Ptaki radośnie ćwierkały a z otwartego na oścież okna, wpadało rześkie powietrze. Włosy, nawet ich nie rozczesując, upięłam w wysoką kitkę. Nie bez powodu, przezywają mnie ''chłopczycą.-Zamiłowanie do koszykówki, szybkiej jazdy ścigaczem i nożami myśliwskimi. Coś specyficzna ze mnie osoba. Z kuchni dobiegło kolejne, głośne ''miał''. Ruszyłam do kuchni gdzie odszukałam karmy dla Irysa. Ruszał nerwowo ogonem, siedząc przy misce. Zawsze tak robi gdy się denerwuje lub niecierpliwi. Jest tak samo nerwowy jak ja, więc pasujemy do siebie. Nasypałam karmę do miski. Gdy Irys był zajęty swoim śniadaniem, ja szykowałam swoje. Zrobiłam zwykłe płatki. Gdy je zjadłam, poszłam się przebrać. Ubrałam się tak jak na trening, lecz teraz zamierzałam iść na zwykłe boisko i sama pograć. Czarna, krótka bokserka i szare dresy do tego buty Nike. Do tego założyłam jeszcze szarą bluzę.
Wzięłam plecach a do plecaka wsadziłam moją piłkę do kosza. Wybiegłam z domu, owiana już radością, że cały dzień spędzę na boisku. Biegłam na boisko, jak zwykle. Ciepły wiatr owiewał moje policzki. Biegnąc nie zauważyłam, osoby na którą wpadłam. No jak to ja...
-Uważaj jak leziesz!-warknęłam, utrzymując równowagę, myśląc, że to mężczyzna, którzy często tak robią by zwrócić moją uwagę na nich. Jednak gdy podniosłam wzrok ukazała mi się dziewczyna. Od razu się zmiarkowałam:
-Ugh...ja...przepraszam?-powiedziałam dość od niechcenia, lecz podałam jej rękę by wstała. Chwyciła delikatnie swoją dłoń, lecz ja nie znam pojęcia ''delikatność'' i mocno szarpnęłam by wstała.
Któraś z dziewczyn? XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz